Logowanie

Zapraszamy Państwa do logowania i aktywnego udziału w dyskusjach na forum.



Menu

Odsłon : 147708
23
p
2009
Bo Lublin to wieś
Wpisany przez Administrator   

Kolejni studenci rozpoczną naukę na pierwszym roku studiów.

 

Gaudeamus zabrzmiało na większości uczelni. Głośnym stukaniem laskami o podłogę zawiadomili zebranych w aulach, salach, że zbliżają się władze uczelni.

Najważniejszą częścią uroczystości jest immatrykulacja,– Wstępując do wspólnoty akademickiej, ślubują uroczyście: zdobywać wytrwale wiedzę i umiejętności oraz kształcić umysł i charakter do twórczej i odpowiedzialnej pracy zawodowej, przestrzegać regulaminu studiów, zasad współżycia i tradycji akademickiej, postępować godnie i uczciwie oraz mieć na względzie dobre imię uczelni – studenci złożyli ślubowanie, a rektor dokonał aktu immatrykulacji, dotykając berłem lewego ramienia immatrykulowanego i wypowiadając słowa: „Przyjmuję Cię w poczet studentów...”. Następnie uroczyście nastąpiło wręczenie nowym studentom indeksów.

 

Bo Lublin to wieś

 

Pod takim tytułem ukazał się artykuł w „GW” na temat lubelskich studentów, którzy według „GW” są osobami bezradnymi, biernymi, które studiują tylko dlatego w Lublinie gdyż tu mieszkają. Studiują w regionie, choć wiedzą, że nie znajdą tu pracy.

Lublin to szczególnie ludność, która napłynęła ze wsi, a wieś to zamknięte, konserwatywne, bojące się ryzyka i pozostające w apatii. Profesor Ryszard Radzik stwierdza; Po wojnie nastąpił gwałtowny napływ ludność do miasta, oczywiście głównie ze wsi. Pamiętam do dziś autentyczną anegdotę z lat 50. o tym, jak do bloków na LSM jedna z rodzin przywiozła konia. Wprowadzili zwierzę do mieszkania, problem pojawił się, gdy trzeba je było wyprowadzić. Koń nie chciał zejść po schodach...

Zmieniony: wtorek, 03 listopada 2009 11:02